Wstajesz każdego dnia. I zaczynasz kolejny bieg. W biegu i stresie szykujesz się do pracy. Wsiadasz do auta, w tramwaj, autobus lub pociąg. Wchodzisz do pracy i już czujesz tę presję i napięcie związane z kolejnymi deadlinami i wyznaczonymi celami. Czujesz, że czas biegnie coraz szybciej. Być może łapiesz kolejne nadgodziny. Wracasz do domu i brakuje Ci energii na czas z rodziną i przyjaciółmi. Nie mówiąc już o czasie z samym sobą…

Tak było… być może jeszcze do zeszłego tygodnia.

Teraz Wszechświat (lub nazwij to jak chcesz), wręcz zmusił Cię do tego, do czego zapewne Twoja intuicja wolała już wiele razy. Do tego, żebyś się zatrzymał. Żebyś przestał biec i stale uciekał przed samym sobą. Żebyś w końcu wsłuchał się w siebie. Zmierzył z emocjami, które się w Tobie pojawiają, poczuł je, zamiast tuszować nadmiarem pracy, jedzenia, alkoholu lub innymi używkami.

Zauważ, że to wszystko dzieję się po coś. Świat się zatrzymał. Dał Ci możliwość. Ale co z tym zrobisz zależy od Ciebie… Nawet będąc w domu możesz uciekać od głosu prawdy, która jest w Tobie. Ale czy to ma sens?.

Bo wiesz w życiu jest tak, że Wszechświat najpierw cichutko puka. Subtelnie daje Ci wskazówki i znaki. To ten cichy głos, to wewnętrzne przeczucie, które jest w Tobie. Ale większość z nas najczęściej je tłumi i nie słucha. Potem Wszechświat puka coraz głośniej. My też nie słuchamy… bo zawsze są ważniejsze rzeczy do zrobienia.

Ale zmiana jest nieunikniona… dlatego jeśli nie słuchasz, to Wszechświat rozbiega się i wyważa drzwi z ogromnym hukiem. Wtedy już musisz się zatrzymać i zastanowić o co tak właściwie chodzi.

Dlatego dzisiaj piszę ten post, z prośbą, abyś przestał uciekać przed samym sobą. I wierzę, że jeśli go teraz czytasz, to zostałeś na niego skierowany, żeby znaleźć tu wskazówki dla siebie.

Nie uciekaj przed prawdą, która jest w Tobie. Przed prawdą, która pragnie wskazać Ci drogę. Droga, która jest dla Ciebie pełna radości, spełnienia, miłości, obfitości i wewnętrznego spokoju. Wykorzystaj ten czas, żeby wsłuchać się w siebie i odpowiedzieć na kilka pytań.

Co tak naprawdę jest dla Ciebie ważne?
Czy na pewno żyjesz w zgodzie ze sobą, głosem swojej intuicji?
Co byś zrobił gdybyś się nie bał?
Czego tak naprawdę chcesz od swojego życia? (Ale wiesz… tak z poziomu serca, a nie z poziomu ego 😉 ) 

Jaką wartość możesz wnieść do życia innych?

Być może teraz, kiedy straciłeś możliwości, które miałeś jeszcze w zeszłym tygodniu, zdajesz sobie sprawę jak wielu rzeczy nie zrobiłeś… nie zrobiłeś, bo biegłeś z klapkami na oczach, nie skupiając się na tym co jest najważniejsze. Nie podążając za głosem swojego serca, tylko żyjąc schematem lub kierując się głosem ego.

Być może nie wyjechałeś w podróż, o której zawsze marzyłeś…

Być może nie zacząłeś biznesu, na który masz pomysł…

Być może nie spędzałeś czasu z ważnymi dla Ciebie ludźmi…

Być może nie odważyłeś się powiedzieć innym co czujesz i myślisz… 

Być może nie cieszyłeś się ze zwykłych, codziennych chwil i tego co masz w swoim życiu…

I nagle dla wielu z osób może okazać się, że życie którym żyli jeszcze tydzień temu, tak naprawdę totalnie nie było w zgodzie z nimi.

Jeśli i Ty tak poczujesz, spójrz proszę na tę sytuację oczami miłość. I choć wiem, że może to nie być łatwe, zaufaj, że to wszystko dzieję się w zgodzie z Najwyższym Dobrem. Zawsze jest jakiś wyższy plan, którego możemy nie rozumieć w trakcie trwania całego “chaosu”. Ale czasem musimy sięgnąć dna lub Wszechświat musi wyważyć drzwi, żebyśmy mogli się obudzić.

Może to właśnie ten czas? Czas na zmianę i życie w zgodzie z tym kim naprawdę jesteśmy? Życie z poziomu serca, miłości w zgodzie z głosem intuicji?

Ja ten post tu zostawię, a ty zrób z tym dalej to co poczujesz 🙂 <3

A jeśli czujesz, że to czas na zmianę, ale nie wiesz od czego zacząć napisz do mnie, żeby umówić się na 20-minutową bezpłatną sesję wstępną. Pomogę Ci przejść przez proces Twojej wewnętrznej przemiany i zacząć żyć z poziomu serca w zgodzie z głosem intuicji. Napisz na kontakt@kamilasurma.com lub sprawdź szczegóły TUTAJ

Wysyłam Ci dużo miłości,
Kamila