Stoisz w ogromnym korku, za oknem zamiast wiosny jest zima, sytuacja polityczna w kraju przyprawia cię o mdłości, a do tego wszystkiego jeszcze dostałeś telefon od znajomego, który odwołuje wasz piątkowy wypad za miasto. Rozdrażniony wchodzisz do biura, chcesz zaparzyć sobie dobrą kawę (chociaż raczej przydałaby ci się melisa). Niestety popsuł się ekspres do kawy, a rozpuszczalna się skończyła. Myślisz sobie “ciekawe, co jeszcze mnie spotka?!” Do rozpoczęcia pracy jest jeszcze 10 minut więc, myślisz sobie “zejdę do bufetu”. Schodzisz, a tam kartka z napisem “Wracam za 30 minut”. Kopiesz w ścianę, ze złości a cały dzień, który jest przed tobą, masz po prostu zje…. (zjedzony przez negatywne myśli).


A teraz wróć jeszcze raz do tej historii i zastanów się, na którą z sytuacji, które wyprowadziły Cię z równowagi miałeś wpływ?

Dokładnie, na kopnięcie ze złości w ścianę. Ale zanim to zrobiłeś, spotkał Cię szereg innych sytuacji, na które no cóż… wpływu po prostu nie miałeś.

A teraz dalszy ciąg dnia. Bardzo zależy Ci na tym, żeby w końcu zmienić tą pracę. A sytuacja z popsutym ekspresem, jeszcze bardziej cię w tym utwierdziła. Przez ostatnie 2 tygodnie wysłałeś CV do wszystkich firm, w których chciałbyś pracować. Teraz Twój los jest w czyichś rękach, a Ty siedzisz przy biurku i martwisz się tym co będzie dalej. Uda się czy się nie uda? Odezwie się ktoś czy się nie odezwie? Oto jest pytanie…

Wszystkie wspomniane wydarzenia, to sytuacje, na które nie mamy wpływ, a mimo to pozwalamy im kontrolować nasz dzień a nawet życie. Przejmujemy się, zamartwiamy, analizujemy i wkurzamy. Ale po co to wszystko skoro, to i tak nic nie zmieni? No może oprócz tego, że cały dzień będziemy chodzili rozdrażnieni….

Każde wydarzenie, z naszego życia możemy przyporządkować do jednego z trzech obszarów: wpływ bezpośredni, wpływ pośredni lub brak wpływu.

 

 

 

BRAK WPŁYWU: to sytuacje, których zmienić po prostu nie możemy. Denerwujemy się wtedy na to, że:

– zamiast wiosny jest zima
– w Biedronce jest kolejka
– ktoś zajął nasze miejsce parkingowe
– autobus się spóźnia

 

 

JAK RADZIĆ SOBIE ZE SPRAWAMI, NA KTÓRE NIE MAMY WPŁYWU?

  1. Zauważ momenty, w których poświęcasz swoją energię, na sprawy, których za cholerę nie możesz zmienić.

Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek wkurzyć, na to że pada deszcz?
Mnie tak i to wiele razy… Ale jaki to ma sens? Skoro nie mogę czegoś zmienić, to po co mam się tym przejmować?

Tyle tylko, że nie możemy zmienić czegoś, czego nie jesteśmy świadomi. Często wpadamy po prostu w wir myśli, dajemy się ponieść i sami nakręcamy, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Dlatego, pierwszym i najważniejszym krokiem jest zauważyć, że poświęcamy energię tym sytuacjom.

2. Zaakceptuj i obserwuj swoje emocje.

Jeśli pojawi się w tobie emocja: złość, irytacja, bezsilność, to pozwól sobie tą emocję odczuwać. Emocja, którą tłamsimy nabiera coraz większej mocy. W momencie, w którym pozwolimy sobie odczuwać złość, stres, gniew, zażenowanie i będziemy się im przyglądać w roli obserwatora, ta emocja w końcu sięgnie swojego szczytu i wtedy jej moc zacznie spadać. Inaczej mówiąc, im szybciej zaakceptujesz fakt, że taka emocja pojawiła się w twoim ciele, tym szybciej ona zniknie (pod warunkiem, że nie zaczniesz się sam nakręcać).

Jeśli ktoś zajął Twoje miejsce parkingowe możesz sobie powiedzieć “Okej, zauważyłam, że pojawiła się we mnie złość.” Weź głęboki wdech i wydech i obserwuj swoją emocję w ciele. Po chwili możesz sobie powiedzieć: “To już się wydarzyło, nie mam na to wpływu. Wybieram spokój”


A teraz przejdźmy do kolejnej części.

WPŁYW POŚREDNI to sytuacje, które myślimy, że możemy kontrolować, jednak końcowy rezultat zależy od osób trzecich. Są to sprawy, od których oczekujemy konkretnego wyniku, w konkretnym czasie, miejscu i od konkretnych osób. Na przykład: Chcę dostać nową pracę w firmie X, do dnia 15.03, chcę żeby Michał dzisiaj do mnie zadzwonił, chcę wziąć ślub mając 26 lat.

Ja wiem, że trzeba mieć cel, który odpowiada zasadzie SMART (może nawet SMARTER), a dzięki prawu przyciągania możemy mieć wszystko czego sobie zapragniemy.

Ale czy kiedykolwiek nie czułeś się sfrustrowany bo rezultat, którego oczekiwałeś nie pojawił się zgodnie z Twoim planem?

Każdy z nas stale próbuje kontrolować każdy aspekt swojego życia. To znaczy tylko próbujemy bo przecież wiemy, ze nie możemy kontrolować wszystkiego, a mimo to i tak to robimy. Manipulujemy, staramy się mieć przemyślany każdy szczegół tego co się wydarzy, jak się wydarzy i kiedy i w sposób. A to jedynie prowadzi do jeszcze większego stresu, lęku, obawy, niepewności.

Ale możemy do tego wszystkiego podejść z duchowej perspektywy i zaufać, że “Jest plan większy od naszego”

 

JAK ZATEM RADZIĆ, SOBIE ZE SPRAWAMI, NA KTÓRE MAMY WPŁYW POŚREDNI?

1. Zauważ, jakie sprawy, których rezultat jest poza twoja kontrolą, starasz się manipulować.

2. Zaakceptuj to, że nie masz wpływu na wszystko co dzieje się w twoim życiu.

Czy nie poczułeś ulgi, po przeczytaniu tego zdania? Ja zawsze czuję spokój, w momencie, kiedy pozwolę sobie na bycie bezsilną w pewnych aspektach mojego życia. I tak naprawdę to właśnie wtedy czuję większy przypływ energii.

Jak mówi Gabrielle Bernstein

“Akceptując brak swojej siły, tak naprawdę dostajesz jej jeszcze więcej”

Dlatego przyznaj przed sobą i powiedz: “Nie mam wpływu na tą sytuację. Mój wysiłek nic już nie zmieni. Muszę odpuścić i pozwolić by działo się to co jest mi pisane”.

W każdym momencie, kiedy złapiesz siebie na zbyt szczegółowym planowaniu i manipulowaniu, każdym aspektem swojego życia, wróć do tej afirmacji.

3. Pozostań wytrwały w swoim postanowieniu i nie próbuj przeszkadzać Sile Wyższej.

Pamiętaj, że istnieje coś poza Tobą co wie co jest dla Ciebie najlepsze w tym momencie. Więc nie upieraj się przy swoim, nie przeszkadzaj. Jeśli zrobiłeś już wszystko co mogłeś, to teraz czas odpuścić i po prostu zaufać, że to co jest Ci pisane, znajdzie do Ciebie drogę.

4. Pomódl się o Najwyższe Dobro i zaufaj.

Możesz to zrobić po prostu poprzez wysłanie intencji z rana, poprzez myśl lub poświęcić na to więcej czasu i połączyć to z dłuższą medytacją.

Pomódl się mówiąc lub myśląc „Akceptuję, to że istnieje plan, większy od mojego”

Nie zawsze dostajemy tego czego chcemy, ale zawsze dostajemy to czego potrzebujemy.

Oczywiście, każdy z nas ma w głowie plan, w jaki sposób sprawy powinny się ułożyć, ale Wszechświat przyniesie Ci dokładnie to czego potrzebujesz. Czasem, rzeczy mogą wydarzyć się w sposób, który nam nie odpowiada i w ogóle nie jest po naszej myśli. Zastanawiamy się dlaczego to się wydarzyło. W innym przypadku, otrzymanie czegoś o co prosiliśmy zajmie znacznie więcej czasu niż na początku planowaliśmy. Czasami wydarzy się coś, co dla nas wydaje się być krokiem w zupełnie innym kierunku, ale z biegiem czasu okazuje się, że to wszystko wydarzyło się po coś i mówimy sobie „Dzięki Bogu, że tak się stało! Nie mogę sobie wyobrazić, żeby to się wydarzyło w jakikolwiek inny sposób!”

Miałam takich sytuacji mnóstwo. Kiedy pierwszy raz wyjechałam do Hiszpanii, moim planem było zostać tam i zamieszkać w Barcelonie. Jednak po 3 miesiącach musiałam wrócić do Polski i to w dość nieprzyjemnych okolicznościach. Tak naprawdę wszystko zwaliło się w jednym czasie i bardzo odbiegało od mojego planu. Ale teraz wiem, że tak miało być. Coś co wcześniej postrzegałam jako przekleństwo, dzisiaj odbieram jako błogosławieństwem. To dzięki temu, że musiałam pokonać na swojej drodze tak wiele przeszkód, wiele się o sobie nauczyłam a rok później zdobyłam się na odwagę, żeby wylecieć na Majorkę i zostać tam na dłużej. Ale tą historię już pewnie znasz ?

Ta stuacja zawsze przypomina mi o tym, że Wszechświat ma dla nas plan, znacznie większy niż my jesteśmy w stanie to sobie wyobrazić. Dlatego po prostu musimy zaufać, że każdego dnia jesteśmy prowadzeni zgodnie z naszym Najwyższym Dobrem.

 

“Pamiętaj, że nie otrzymać tego, czego się chce, to czasem wspaniały łut szczęścia.” ~ Dalajlama

 

 

 

Mój Instagram, czyli zdjęcia, które zainspirują Cię do działania!

×
×

Koszyk